Trójka ochotników sprawdziła na sobie, co muzyka może zrobić z człowiekiem.

„Ten projekt uświadomił mi, że mając 46 lat można zrealizować młodzieńcze marzenie. Że można zacząć grać na basie, mieć zespół, ba! – że w krótkim czasie można skomponować niezły utwór. Że wiele się może zdarzyć.”
/Czesław Romanowski, dziennikarz

„Z zasady, jeśli w coś wchodzę to na 100%  i oczywiście po wcześniejszym sprawdzeniu. Dlatego też,  nie mogłam  zrobić nic innego jak poddać się tej całej magii, która zadziała się ciągu tych dwóch godzin. Nigdy nie trzymałam gitary w dłoniach,  nie grałam na perkusji. Jedno, co wiedziałam to to, że kocham dźwięk tych instrumentów.  Tym bardziej cieszę się, że jako kompletny laik mogłam poczuć to wszystko na własnej skórze. Na początku człowiek odczuwa  potrzebę indywidualizmu, chce się nauczyć tych podstaw ale po chwili widzi, że w pojedynkę nic nie zdziała. Następuje automatyczne  i swobodne przekierowanie uwagi na inne osoby, już nie grasz dla siebie, grasz dla zespołu i zespołem i o to właśnie chodzi. Szczerze, już nic nie jest takie same i z pewnością tak tego nie zostawię, c.d.n”
/Magda Opozda, project manager

Tak wyglądał rezultat  ich wspólnej pracy raptem po niecałej godzinie  gry

A tak brzmieli po 2 godzinach

„Uważam, że jak na pierwszy raz to maksymalna wrażliwość i minimalizm bez tendencji solówkowych  i popisywania się;) Gdyby do tego ktoś podłożył fajny tekst i go dobrze zinterpretował mamy nową twarz  w szeroko pojętej alternatywie. Ten rodzaj prymitywizmu i odczuwania ewidentnie zanika w dobie “talent showów ” gdzie wszyscy trzymają się kurczowo reguł,trendów i parcia na szkło”
/ Sławomir Leniart, muzyk

hr-music © futuretime 2009-2017 | fot nagłówkowe: Mirosław Sosnowski